..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Rozgrywka

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

Rumaki


Wierzchowce toważyszą naszej cywilizaji od zarania dziejów. Takoż porzed nami elfowie i krasnoludowie, a po nas niziołkowie koni i kuców używali. W dziele tym szanowny czytelnik o kilku co znamienitrzych rodzajach wierzchowców przeczytać może.

+++Konie lekkie+++



Kislevski lekki koń bojowy

"-Panie generale! Melduje, że z prawej flanki nadciągają odziały czarnych!
-Więc już tu są...- szepnął niemal głównodowodzący korpusu ekspedycyjnego Imperium i pobladł.
-Ilu ich jest?- zwrócił się do zmęczonego adjutanta stojącego za stołem z mapami.
-Melduje panie generale, że naliczyliśmy około dwuch setek wargowej kawalerii i trzech setek lekkiej piechoty.
-Jak to?- w głosie generała von Dibelica mieszały się niedowierzanie, nadzieja i oburzenie.
-Panie Liltower.- zwrócił się do oniemiałego oficera zwiadu.
-Panie generale... Sam widziałem! Pięciuset wargów i co najmnie siedem setek piechoty, a także cztery skorpiony i dwie lekkie katapulty! Zaledwie tydzień temu pod Granią Kuszkina!
-Więc gdzie do siedmiu piekieł jest reszta wrogich sił!?- zagrzmiał von Dibelic.
-Ekhem...- odchrząknął jeden z oficerów piechoty.- Może Szeji i jego kozakom poszło lepiej niż przypuszczaliśmy...
-Do diabła kapitanie! On miał tylko niecałą setkę lekkiej kislevskiej jazdy!!!
-Panie generale!- zdyszany posłaniec wpadł do namiotu i wyprężył się w salucie.- Kozacy Szeji właśnie uderzają na tyły wroga. Ich piechota zdaje się uciekać w naszą stronę!"


Przodkowie Kislevitów wywalczyli sobie miejsce wśród największych ludów Starego Świata jadąc do boju na swych małych, szybkich i niezwykle wytrzymałych koniach. Przez stulecia hodowli, krzyżówek i doskonalenia technik tresury Kislevici dopracowali się jednych z najlepszych w znanym świecie wierzchowców lekkiej kawalerii. Konie Kislevitów są małe i dość niepozorne co często stanowi powód do żartów i drwin ze strony innych nacji. Żartują jednak tylko ci, którzy nie widzieli nigdy jak morderczą siłę stanowią na polu bitwy kislevscy wojownicy na tych malych diabłach.
Kislevskie rymaki są szybkie i wytrzymałe, a ponadto niezwykle wprost zwrotne i świetnie nadają się do wszelkiego rodzaju działań partyzanckich i prowadzenia wojny podjazdowej.

WW-30 A-1
US-0 Zyw-13
K-35 S-3
Odp-45 Wt-4
Zr-35 Sz-8
Int-12 Mag-0
SW-12 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: pływanie, spostrzegawczość +10
Zdolności: broń naturalna, czuły słuch, wyostrzone zmysły, odwaga, szósty zmysł
Zasady specjalne: połowa urtudnień za poruszanie się w terenie bagiennym


Elfi koń leśny (Hir'ju)

"-Śmiejesz się durniu, ale ja ich widziałem i mój syn też. Powiadam ci, że to zjawy! Duchy Starego Ludu nawiedzające te lasy! Widziałem je na własne oczy! Piękni, smagli mężczyźni na koniach tak cudnych, że sam hrabia nie ma takich w swej stajni. Przeszły w bezksiężycową noc koło młyna starego Hopfera, a ich rumaki robiły mniej chałasu niż polujący kot, mimo że szli jako ten wicher w lesie! Widziałem ich jako żywo.
-Nie pij więcej Albert."


Za dawnych dni młodości świata, gdy Pradawni stąpali jeszcze po naszych ziemiach i nauczali młodsze rasy, leśni elfowie udomowili i upodobali sobie za wierzchowce małe, leśne koniki- Hir'ju- rase wyjątkowo wytrzymałą i doskonale przystosowaną do szybkiego przemierzania leśnych ostępów, a ponadto niezwykle czujną, bystrą i inteligentną. Na drodze licznych eksperymentów i magicznego chowu udoskonalili ją jeszcze, uodparniając na magiczne wpływy i przystosowując do własnych potrzeb.
Dziś, gdy ludzie karczują coraz to większe połacie dzikiej, pradawnej puszczy, a po odległych matecznikach rozplemiły się sługi Chaosu, płochliwe Hir'ju są już rzadkością. Spotkanie dzikiego osobnika graniczy już niemal z cudem.
Sporo jednak udomowionych koni trzymają w swych leśnych osadach elfowie. Dawnymi czasy całe oddziały ruszały do leśnych potyczek z goblinami na grzbietach Hir'ju. Dziś, gdy elfia potęga osłabła, a hodowle skarlały, stanowi to rzadki widok. Hir'ju dysponują dziś, z nielicznymi wyjątkami, jedynie najlepsi elfi zwiadowcy i posłańcy. Każdy taki koń jest wart tyle ile sam waży w złocie.

WW-30 A-1
US-0 Zyw-11
K-30 S-3
Odp-45 Wt-4
Zr-45 Sz-8
Int-16 Mag-0
SW-16 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: pływanie +10, spostrzegawczość +20
Zdolności: czuły słuch, wostrzone zmysły, widzenie w ciemności, odporny na magię, odwaga
Zasady specjalne: brak utrudnień za poruszanie się w terenie zalesionym



+++Konie ciężkie bojowe+++



Bretoński rumak bojowy czystej krwi

"Szarża chorągwi barona de la Morte skruszyła linie obrony wrogich sił niczym żelazna lanca wbijająca się w pierze. Wielkie, bojowe rumaki odziane w lśniącą stal niczym taran wdarły się w żywą tkankę plugawego organizmu armii Chaosu gryząc, tratując i miażdżąc ciężkozbrojną piechotę przeciwnika. Ich jeźdźcy w lśniących od krwi zbrojach siali śmierć z grzbietów swych wierzchowców. Tak zakończył się długi i krwawy marsz Armi Mahgluka na zachód."
Fragment dzieła "Wielkie zwycięztwa i sławetne przewagi słynnego barona Francisa de la Morte.

Najcenniejsze i najbardziej poszukiwane rumaki bojowe. Ich siłę, piękno i zaciekłość opiewano w setkach pieśni i poematów. Ogiery z najlepszych hodowli to, obok zamków i starożytnej broni, największe skarby arystokratycznych rodów Bretonii. Jeden taki koń to równowartość kilkunastu wsi, albo rodowych klejnotów.
Rumakiem takiego pochodzenia może się pochwalić tylko co znamienitszy rycerz zakonny i bardzo majętny pan. Konie te jednak warte są swej ceny. Ich siła sprawia, że mogą dźwigać nawet najcięższe zbroje, a na polu bitwy są wprost niezastąpione i nieżadko to właśnie one, a nie miecz i zbroja przedniej roboty ratują wojownikowi życie.
Słynna jest ich zajadłość i zdolność wpadania w morderczy szał. Nawet lichy wojownik na "Bretończyku" stanowi duże zagrożenie.

WW-35 A-1
US-0 Zyw-16
K-45 S-4
Odp-40 Wt-4
Zr-30 Sz-10
Int-9 Mag-0
SW-9 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: pływanie, spostrzegawczość
Zdolności: Krzepki, odwaga, czuły słuch, wyostrzone zmysły, broń naturalna, szał bojowy


Elfi rumak bojowy (Dell're)

"I wskoczył na grzbiet Bafometa
Dzielny i władny Gil'morhen.
I lśniła zbroja czerwona
Niczym ślepia czarnego wierzchowca.
I ruszył sławny Poranku Rycerz
Na spirzowe zastępy wroga.
W sercu miał jeno honor,
A imię rumaka było Trwoga
...

Stara bretońska ballada rycerska

Mityczne wierzchowce ciężkiej, elfiej jazdy. Od niepamiętnych czasów żadnemu człowiekowi nie dane było zobaczyć jednego z nich. Podobno w dawnych czasach całe chorągwie jazdy Elfów Wysokiego Rodu ruszały do walki z sługami Mrocznych Bogów na ich grzbietach. Dziś to tylko legenda, mało znana i uboga w szczegóły.
Podobno koń taki dysponował niespotykaną siłą przerastającą nawet rumaki bretońskie. Ich waleczność, odwaga i inteligencja nie miały sobie równych. Legendy mówią, że sam ich widok budził popłoch w szeregach wrogów, a nadprzyrodzone moce i bystra, niemal ludzka inteligencja nie raz ratowały mitycznego herosa z tarapatów. Koń taki mógł prześcignąć wiatr, przeskoczyć najwyższy mór, ciągnąć wóz kupiecki bez kół i przegryźć pęta krępujące jego pana.
To tylko legenta i nikt naprawdę nie wie jakimi mocami dysponowała ta potężna rasa i czy w ogóle kiedyś istniała. Faktem jest, że gdyby istniał choć jeden egzemplarz byłby to najcenniejszy wierzchowiec na świecie.

WW-40 A-2
US-0 Zyw-18
K-50 S-5
Odp-40 Wt-4
Zr-35 Sz-12
Int-20 Mag-1
SW-20 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: pływanie, spostrzegawczość +10
Zdolności: Krzepki, Niepokojący, Nieustraszony, wyostrzone zmysły, silny cios, broń naturalna



+++Kuce+++



Halfliński kuc

"Ehh... Powiadam ci Gruhgur. Jako ja niecierpię tego małego halflindzkiego ścierwa. Rabujem już jak długo pamientam. Jeszczem nie spotakł takiego co by mi ździerżył, a nigdy jako żywo jeszcze mnie nie złapali, bo i tu przeca siedze, nie? Ale tydzeń temu siedze z Olafem w krzakach, wiesz tam przy starym zajeździe, patrzem a tu pokurcz na kucu zasówa.
Mówie do Olafa, "Patrzaj, łatwy zarobek jedzie". Poczekali my, no i chyc z krzaków! A to durne bydle zamiast dęba stanąć i nam pokurcza pod nóżki rzucić, jak nie wydrze, jak nie da z kopyta! I tyle go było! Tfu, my z Olafem na koń i dawaj za nim. Koniec końców to jeno kuc był, chocia się za nim kurzyło.
No iśmy go, taka jego mać, nie dognali przed strażnicą, a i nam przyszło przed drogowymi dyla dawać i dwa dni po chaszczach się chowaliśmy. Tfu, taka jego mać..."


Halflingi, z racji swych gabarytów i upodobania do życia spokojnego i wygodnego a awersji do wszelkich "przygód" i niedogodności nigdy nie hodowały dużych koni (zwłaszcza bojowych!) w celach innych niż orka i zaprzęg.
Od pokoleń ulubionym środkiem transportu halflindzkich listonoszy, posłańców i strażników były kuce. Przez lata halflingowie wychodowali własną ich rasę.
Te małe, kudłate koniki o dość leniwym usposobieniu nie nadają się bynajmniej do szarż i karkołomnych cwałów. Nie znaczy to jednak, że w razie potrzeby nie mogą stanowić szybkiego środka transportu. Doskonale radzą sobie zarówno na gościńcach jak i bezdrożach, są inteligentne i posiadają jedną unikalną cechę.
Otóż w przypadku zagrożenia i ucieczki zdają się dostawać skrzydeł i pędzą niczym rumaki, byle dalej od źródła zagrożenia. Cecha ta nie jest bynajmniej dziełem przypadku. Halflingowie przez pokolenia preferowali właśnie takie kuce i siłą rzeczy własność ta stała się cechą wspólną wszystkich koników z ich hodowli.
Oczywiście koniki te nijak nie nadają się do walki, są jednak stosunkowo wytrzymałe i na swój sposób bardzo wierne i oddane, a bywa też, że odważne! co w połączeniu z ich inteligencją bywa bardzo pomocne i każdy halfling chwali sobie posiadanie takiego zwierzęcia, choć bywa, że sami podśmiewują się serdecznie ze swych niemrawych na ogół wierzchowców.

WW-20 A-0
US-0 Zyw-13
K-30 S-3
Odp-30 Wt-3
Zr-40 Sz-6
Int-13 Mag-0
SW-13 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: pływanie, spostrzegawczość +10
Zdolności: Chodu!, czuły słuch, wyostrzone zmysły


Krasnoludzki kuc (Fulfur)

"-Lepiej się do niego nie zbliżajmy. Coś mu źle z oka patrzy.
-Głupiś, to tylko kuc, co że włochaty jak ostatnia zaraza. Z resztą, patrzaj jaki obładowany. Toż on ruszać się nie możę i zara pewnie sam nam tu padnie pod tymi worami. A co w nich pewnie jest, fiu, fiu... Krasnoludowe złoto, ot co!
-No właśnie. To kuc jakiegoś krasnoluda, słyszałem, że lepiej się do nich nie zbliżać.
-Głupoty gadasz. Patrzaj jaki on spokoj... AAAAAAAAA!!!"


Krasnoludy, podobnie jak halflingi, nie zostały stworzsone do jazdy konnej. Bywało jednak nie raz i bywać będzie, że sytułacja zmuszała ich do niej. Dlatego też wieki temu w krasnoludzkich twierdzach Gór Krańca Świata wychodowano rase kuca zgoła odmienną od ludzkich, czy halflindzkich odmian.
Silne, baryłkowate koniki o krótkich, masywnych nogach, szerokich kopytach i długiej sierści chroniącej przed górskimi wichrami stały się wiernymi druchami wielu krasnoludzkich gońców, posłańców i zwiadowców.
Te niezwykle silne i wytrzymałe jak na swe rozmiary konie potrafiły całymi dniami dźwigać po trudnym, górskim terenie swych krasmoludzkich panów i ich dobytek bez paszy ni odpoczynku. Wykorzystywano je także do pomocy w odległych i niezmechanizowanych kopalniach i sztolniach, a w dawnych czasach normalnym widokiem byłt całe ich karawany transportujące towary z nizin do krasnoludzkich placówek.
Krasnoludy to jednak lud wojowniczy i siłą rzeczy wierzchowce ich musiały być zdolne do urzycia podczas walki. Zachowały się nieliczne źródła mówiące nawet o krasnoludzkich oddziałach konnych, może być to jednak wymyśł jakiegoś dawnego, niedouczonego kronikarza i nie należy przyjmować tych histori za pewnik, a próżno dziś szukać wiedzy u samych krasnali, z natury nieufnych i zazdrosnych o swe dziedzictwo.
Jak się rzekło konie te służyły także w warunkach bojowych i podobno były one wyjątkowo jak na tak małe rumaki zaciekłe i niebezpieczne, o czym, jak dowiadujemy się z licznych krasnoludzkich podań, przekonał się już nie jeden goblin kopnięty w czaszkę, czy smiertelnie pokąsany przez kudłatego Fulfura.

WW-30 A-1
US-0 Zyw-14
K-35 S-3
Odp-40 Wt-4
Zr-30 Sz-5
Int-11 Mag-0
SW-11 PO-0
Ogd-0 PP-0
Umiejętności: spostrzegawczość
Zdolności: czuły słuch, wyostrzone zmysły, broń naturalna
Zasady specjalne: połowa utrudnień za poruszanie się w terenie górzystym


Konor.
komentarz[24] |

Komentarze do "Rumaki E2"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   W którym dziale trzeba więcej artykułów?
Bestiariusz
Przygody
Opowiadania
Zdolności
Przedmioty
Profesje
Postacie
Miejsca
Zasady
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Wilkołak
   Chart
   Wiedźmin
   Skarb Piramidy
   Elfia Wdzięcz...
   Świątynia Upa...
   Płomienie Smo...
   Tworzenie Pos...
   Dzieci Rogate...
   Słudzy Chaosu

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.016042 sek. pg: