..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Rozgrywka

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

Gedeon



W mieście takim jak Genoch, naprawdę niewielu może poszczycić się czymś, co można by określić mianem złej sławy, bo jest to właściwie wymagane od każdego mieszkańca. Istnieją jednak ludzie, którzy samą obecnością są w stanie wzbudzić pobożny lęk w nawet największych charakternikach, przy których bledną pokryte bliznami twarze portowych nożowników, zwadźcom i szampierzom miękną nogi, a skrytobójcy nerwowo zaczynają szukać wyjścia.
Gedeon. Nikt nie dowiedział się o nim nic więcej, żadnego nazwiska, miejsca pochodzenia, tylko imię, pod jakim chciał być znany. Przybył do Genoch, dokładnie rok temu. Któregoś dnia po prostu wjechał przez główną bramę na wielkim, krytym szarym płótnem i wyładowanym po brzegi wozie ciągniętym przez dwa czarne jak noc woły.
Przygniecione olbrzymim okutym rdzewiejącym żelazem dyszlem zwierzęta cuchnęły zgnilizną. Ropa toczyła się spomiędzy zaszytych grubymi nićmi oczu i obwiązanych ciernistym łańcuchem kopyt powoli forsujących sobie drogę przez błoto, z pysków i nozdrzy buchały przyprawiające o wymioty opary. Woźnica siedział niewzruszony, omotany w brązowo-szkarłatne szaty, trzymał lejce w obwiązanych brudnymi bandażami dłoniach, jedynie kiwał się nieznacznie w rytm ruchu. Nie wiadomo, czy był nim sam Gedeon, czy jakiś przyzwany przez niego upiór i tak nikt nie próbował go zatrzymać, a kiedy w końcu zniknął w ruinach starego rynku, głębokie na kilka cali, koleiny po wozie, płonęły jeszcze dobre parę godzin po jego przejeździe.
Okolice, które wybrał na swoją siedzibę – dawny ratusz i rynek Genoch – nigdy nie należały do przesadnie uczęszczanych, prawdopodobnie z powodu wielkich wypełnionych żarzącym się spaczeniem lejów, pozostałości po oblężeniu i ostrzale dział piekielnych Archaona. Od momentu jego przybycia teren wyludnił się prawie zupełnie.
Stary rynek, jest teraz zupełnie niepodobny do reszty miasta, jest tu cicho, tak cicho, że słychać gwar karczm oddalonych o dobrych parę ulic, właściwie jedynym odgłosem są okiennice trzaskające przy silniejszych podmuchach wiatru. W nocy blada poświata spaczenia, kładzie na reszty kamienic i uliczek długie, nienaturalne cienie, między którymi widać jak przemykają nieliczne pokraczne sylwetki żebraków i ludzi, którzy uzależnili się od bliskości spaczenia.
Nikt nie zastanawiał się, dlaczego mag, demonolog, wybrał właśnie to miejsce na swoją pracownie, odludne, w mieście, w którym nie przestrzega się żadnych praw ludzkich ni boskich. Gedeon musiał czuć się tu jak w domu, zakładając, że był zdolny do czegokolwiek do czucia zbliżonego.
Sam gmach ratusza jest okazałą budowlą, przynajmniej za taką należało go uznać w latach świetności. Prawe skrzydło budowli leży w kompletnej ruinie, a spomiędzy gruzu przebija się blade światło, nie pozostawiając wątpliwości, że ta część została trafiona z działa piekielnego. W głównej bramie zachowały się resztki drzwi, a właściwie strzaskane deski i drzazgi sobie tylko znanym sposobem trzymające się mosiężnego szkieletu okuć i zawiasów, szczerząc się w kierunku placu. Na zdobiącym wrota portalu, widać ślady dłut złodziei, którzy wydrapali, co cenniejsze kruszce, którymi uszlachetniono płaskorzeźby.
We wnętrzu można znaleźć resztki mebli, za to dużo kałuż i pajęczyn. Dach jest w ruinie, i deszczówka ścieka po piętrach, przez nieszczelne klepiska i zbutwiałą deski aż na sam parter, sam ratusz wydaje się resztą stać na podmokłym gruncie, stąd panuje tu zawsze chłód i wilgoć.
Droga do pracowni Gedeona, wiedzie daleko w głąb rumowiska, aż do małej klatki schodowej, a stamtąd w wijącymi się w górę, krzywo wyciosanymi kamiennymi schodami. Powietrze gęstnieje tu z każdym krokiem, a kiedy już na samym szczycie stoi się przed solidnymi dębowymi drzwiami, spomiędzy których sączy się pomarańczowe światło, ma się wrażenie, że wdycha się rozgrzaną smołę.
Wewnątrz jest parno, wszędzie unosi się osobliwy zapach anyżku, kurzu i starego papieru. Jedynym oświetleniem są świeczki poustawiane w niemal każdym wolnym miejscu pracowni. Wielkie regały, całkowicie zawalone opasłymi tomami i tubami pergaminów, wyznaczają tu korytarze i dzielą sale na mniejsze pomieszczenia, tworząc miniaturowy labirynt, którego każde dostępne miejsce zasypane jest kolejnymi kopcami książek, zastawione stołami dosłownie przykrytymi alchemiczną aparaturą i odczynnikami, setki małych szklanych rurek wiją się niczym pajęcza sieć po całym pomieszczeniu, a wysoko pod okopconym sufitem wśród buszujących pająków ustawione w rzędach wielkie słoje z zamkniętymi w formalinie stworzeniami, których sam widok przeczy prawą natury, dwugłowe płody, wycięte dziwaczne narządy, przerażające krzyżówki gatunków, szczerzące zęby i łypiące na gości martwymi oczyma.
Nikt, nigdy nie przychodzi tu bez ważnego powodu, chociaż usługi Gedeona stały się popularne wśród możnych Genoch, nikt nie pojawi się tu w sprawach innych niż najwyższej wagi, a najczęściej wysyła swojego sługę, jeśli tylko jest to możliwe. Gospodarz pojawia się zazwyczaj po chwili, gdy gość przekroczy próg. Zdarza się jednak, że czekać na niego trzeba kilka godzin, a nawet dni. Szukanie go między regałami jest bezcelowe, w najlepszym wypadku skończy się znów przed wyjściem, jednak istnieją plotki o ludziach, którzy błąkają się między regałami po dziś dzień.
Gedeon, ma silne rysy, mężczyzny po czterdziestce, wyraźne zmarszczki na czole i nad brwiami jeszcze bardziej potęgują jego zdecydowany wyraz twarzy. Zaczesane do tyłu czarne włosy są posklejane i głuszące, o kosmykach kojarzących się z ptasimi piórami. Jego oczy mają inny kolor, prawe jest szare, a lewe jasnobrązowe, błyszczące niemal złote. Ubrany jest zazwyczaj w modny, ale solidny, skrojony do podróży strój szlachcica, lub zamożnego mieszczanina, czasami jednak pojawia się w poplamionym szarym fartuchu. Prawa dłoń jest widocznie zniekształcona, o palcach zastygłych w czymś na kształt ptasiego szponu.
Ma prosty sposób bycia kogoś, kto nie przepadam za towarzystwem, ale jest na tyle elokwentny i bystry, żeby tego nie zdradzić. Mówi powoli i zwięźle ważąc każde słowo, nigdy nie wdając się w zbędną retorykę, uważając słowa tak lub nie, za zupełnie wystarczającą odpowiedź na większość pytań. Często zdarza się mu przerywać zbyt długie wywody jego klientów, lub prosić o kilkukrotnie powtórzenie istotnych faktów. Nie stosuje żadnych tytułów, ani zbędnych form grzecznościowych, jednak nigdy nie zdradza braku taktu, ani kultury.
Ludzie zazwyczaj zaopatrują się u niego w rozmaite eliksiry, czary lub proszą o porady w sprawach magii i astronomii, jednak pewne jest, pierwsza osoba, która zgłosi się do niego po horoskop lub eliksir na wszelkie ułomności skończy jako kupka popiołu i para dymiących butów.
Zapłaty za jego usługi są różne, zazwyczaj akceptuje złoto, ale czasami prosi o coś dziwnego np. o przyniesienie mu jedzenia i napitku, jakiegoś szczególnego artykułu, zdarzają się prośby o kosmyki włosów, paznokcie, czasami o pomoc w eksperymencie, ale o tych dziwactwach zazwyczaj uprzedza, przynajmniej z reguły.

Choć pozwala tak myśleć o sobie mieszkańcom miasta, Gedeon nie uważa się za maga, choć obcowanie ze spaczeniem i potęgami chaosu obdarzyły go niemałymi zdolnościami magicznymi, w swoich oczach uchodzi za alchemika i naukowca, jednak jego eksperymenty w każdej cywilizowanej części świata zaprowadziłby go prosto na stos. Słoje, które zastawiają regały jego pracowni nie są tylko straszakiem na klientów. Gedeon bada spaczeń i jego działanie na żywe organizmy, krzyżując ze sobą rozmaite gatunki, oraz ulepszając istniejące, jak na razie powstrzymuje się od eksperymentów na ludziach. Nie jest to koniecznie dyktowane moralnością, ale prostą naukową metodyką, która nakazuje mu badać prostsze organizmy najpierw. Ma rozległą wiedze medyczną, a wspomagając ją magią chaosu jest w stanie regenerować kończyny i leczyć dużą część znanych schorzeń, jednak efekty uboczne jego kuracji bywają często o wiele groźniejsze od choroby.
Mutacja jego ciała postępuje już od kilku lat, jednak dotychczas skutecznie hamował ją stworzonymi przez siebie miksturami, gdyby nie one wyglądałby dziś nie lepiej niż efekty jego eksperymentów. Oczywiście z każdym mijającym tygodniem wymagana dawka jest coraz większa i Gedeon zdaje sobie sprawę, że wkrótce uodporni się na swoje leki.


Gedeon
WWUSKOdpZrIntSWOgd
4834424848664241
AŻywSWtSzMagPOPP
2144443--


Swego czasu Gedeon sporo podróżował, dzięki czemu jest dość sprawnym mężczyzną, umie także się bronić, choć zamiast na orężu i zdolnościach magicznych polega na grze pozorów, umiejętnie podsycając wizje swojej wszechpotęgi. Gdy jednak jest do tego zmuszony zrobi użytek z zaklęć.
Umiejętności i zdolności:
Poza oczywistą wiedzą z zakresu alchemii, medycyny oraz magii czarnoksięskiej, jest również zdolnym astronomem oraz matematykiem, zna podstawy magii tradyjci niebios.
Jedną z nadnaturalnym zdolności, jaką posiadł jest roztaczanie wokół siebie aury grozy, dzięki czemu nigdy nie jest niepokojony, kiedy tego sobie życzy. Może oczywiście sterować natężeniem oraz zasięgiem aury, dzięki czemu jest w stanie prowadzić normalne rozmowy, jednak wraz z postępującą mutacją ta kontrola staje się coraz trudniejsza. Zdarzają się wypadki, podczas których ludzie nagle wybiegają z krzykiem z jego pracowni.


IaCobi.
komentarz[14] |

Komentarze do "Gedeon"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   W którym dziale trzeba więcej artykułów?
Bestiariusz
Przygody
Opowiadania
Zdolności
Przedmioty
Profesje
Postacie
Miejsca
Zasady
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Wilkołak
   Chart
   Wiedźmin
   Skarb Piramidy
   Elfia Wdzięcz...
   Świątynia Upa...
   Płomienie Smo...
   Tworzenie Pos...
   Dzieci Rogate...
   Słudzy Chaosu

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.012142 sek. pg: