..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Rozgrywka

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

Nikolai Valewida



Prawa ręka barona Raucheimera i jeden z największych rębajłów, jakich nosiła ziemia. W przeciwieństwie do swojego tajemniczego mocodawcy przeszłość Valewidy jest szeroko i powszechnie znana. Urodził się w Kislevie, w jakieś zabitej dechami wiosce niedaleko Praag, chociaż uparcie twierdzi, że pochodzi z podupadłej rodziny szlacheckiej, sądzi się, że jest synem zwykłego chłopa. Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach, nie wypowiada tych podejrzeń na głos, ponieważ Nikolai słynie z wybuchowego, krewkiego charakteru. Właśnie ta niespokojna, awanturnicza osobowość spowodowała, że młody Nikolai jeszcze jako nastoletni chłopiec uciekł z domu i ruszył na trakt. Zbierając po drodze grupę sobie podobnych obszarpańców grabił i kradł na gościńcach Kisleva, tak długo, aż władze nie zorganizowały obławy na niego i jego bandę. Cudem umykając pogoni i zostawiając po drodze kompanów zbiegł do Imperium. Nie tracąc czasu dołączył do rzecznych piratów, znowu łupiąc kupców i podróżnych, zasłynął jako postrach południowego Reiku. Krążyły legendy jak w pojedynkę zakradał się w nocy pod barki i jeden po drugim podrzynał gardła śpiącej załodze. Bano się go do tego stopnia, że na sam dźwięk jego nazwiska, poddawano się bez walki, ponieważ była to zazwyczaj jedyna szansa, żeby nie skończyć jako wisielce, którymi Nikolai ochoczo przyozdabiał brzegi rzeki. Lata mijały, a jego sława i okrucieństwo rosło, zaczął napadać na małe osady i świątynie. W tym czasie odbyło się kilka pokazowych procesów w których rzekomego „Nikolai” spalano na stosie, łamano kołem, albo wieszano, jednak zawsze był to inny nieszczęsny pirat, na tyle głupi, żeby podawać się za Valewide podczas napadów. Szczęście opuściło go jednak w dniu trzydziestych urodzin, zdradzony przez jednego ze swoich podwładnych. Karczma w której hucznie świętował z częścią kompanów została otoczona przez przeszło setkę imperialnych żołnierzy. Pijanego do nieprzytomności wytargano z łóżka na plac i wleczono na powrozie, przez dwadzieścia mil, aż do strażnicy.
Nie wiadomo, czy ocalił go uśmiech losu, chciwość sędziów, czy jego własne zdolności do manipulowania ludźmi. Jego proces zbiegł się z wielką wyprawą przeciwko orką w księstwach granicznych, w związku z tym ogłoszono amnestie dla wszystkich, którzy zgodzą się zaciągnąć do armii. Oczywiście nie planowano uznać ułaskawienia w jego przypadku, jednak Valewidzie udało się przekupić sędziów resztką skarbów, które zgromadził jako pirat i zaciągnąć do armii, najpierw służył w milicji, później w kompanii zaciężnych landsknechtów. Wkrótce znów stał się sławny, tym razem jako żołnierz a opowieści o jego czynach krążyły po całych księstwach. Szybko dosłużył się stopnia sierżanta, a w przeciągu dwóch lat kapitana, wyrabiając sobie i swoim ludziom opinie jednych z najlepszych najemników w księstwach. Nikolai nie miał jednak żadnego interesu w byciu bohaterem, kiedy tylko przeczuwał przegraną jego oddział był pierwszym który rzucał się do ucieczki, a że orki rzadko zostawiały wielu świadków niewielu ludzi mogło oskarżyć go o dezercje, a ci którzy mogli przezornie trzymali język za zębami, za co Vallewida umiał się odwdzięczyć. Zmienił wojnę w bardzo dochodowy interes, jako dowódca regimentu miał bardzo płynne zrozumienie konfiskaty dla potrzeb wojska. Nauką jaką wyniósł z swojego aresztowania, był umiar, nigdy nie grabił na taką skalę, żeby władze dostrzegły to jako poważny problem.
Po zakończeniu kampanii w księstwach granicznych słuch o nim zaginął. Krążyły plotki, że zginął w jakiejś potyczce z orkami, bądź siłami chaosu, dopóki nie pojawił się kilka lat później u boku hrabiego Raucheimera, jako dowódca jego armii.

Nikolai jest wysokim kościstym mężczyzną o surowym, pochmurnym i bladym obliczu, sprawia wrażenie spokojnego i opanowanego, jednak to tylko pozory, podczas częstych napadów gniewu jego twarz momentalnie staje się czerwona, a na szyi i czole pulsują grube żyły. Ma już prawie pięćdziesiąt lat i choć jego czasy świetności jako wojownika minęły bezpowrotnie, nadal jest szermierzem, z którym mierzyć się mogą nieliczni. Walczyć uczył się jako bandyta, pirat i żołnierz i pewnie w życiu nie słyszał słów takich jak patinado czy przeciwtempo, polegając wyłącznie na swojej sile, szybkości i agresji. Na pokładzie barki, czy polu bitwy nie było miejsca na finezyjną pracę nóg, zazwyczaj nie było dość miejsca, ani czasu, żeby stanąć w poprawnej pozycji szermierczej liczył się tylko bezlitosny atak.

Od czasu objęcia władzy przez hrabiego, Valewida piastuje urząd który można by nazwać komendanta straży miejskiej, gdzie z tym samym zapałem i bezlitosną efektywnością jaką wykazywał w łamaniu prawa, zajmuję się jego egzekwowaniem. Oczywiście, pojęcie prawa jest w Genoch użyte na wyrost, ponieważ oznacza niemal zawsze wole hrabiego, czasami ludzi na tyle bogatych, żeby zapłacić strażnikom o zadbanie także o ich interesy. Nikt nie zajmuje się kradzieżami i morderstwami, jeśli nie dotknęły w bezpośredni sposób dóbr, lub ludzi Raucheimera, ewentualnie tych którzy sowicie opłacili swoją ochronę.

IaCobi.
komentarz[14] |

Komentarze do "Nikolai Valewida"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   W którym dziale trzeba więcej artykułów?
Bestiariusz
Przygody
Opowiadania
Zdolności
Przedmioty
Profesje
Postacie
Miejsca
Zasady
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Wilkołak
   Chart
   Wiedźmin
   Skarb Piramidy
   Elfia Wdzięcz...
   Świątynia Upa...
   Płomienie Smo...
   Tworzenie Pos...
   Dzieci Rogate...
   Słudzy Chaosu

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.012252 sek. pg: