Mechanika zdolności Ogłuszanie, opisana w podręczniku zasad do II edycji WFRP, jest niewygodna, nieprzyjazna i bezsensowna. Jej forma wykonania i osiągany rezultat sprawiają, że praktycznie nawet podczas przewagi w walce, graczom szkoda jest poświęcać na jej wykonanie akcję.
Przyczyn jest kilka, ale nie będę się tutaj nad nimi rozwodzić, bo tak naprawdę wszyscy wiemy o co chodzi - ogłuszanie podręcznikowe jest zdolnością nieopłacalną, ponieważ. Dlatego proponuję alternatywne rozwiązanie, które umieszczam poniżej.
Ogłuszanie (zdolność bierna!)
Opis: Za każdym razem po udanym ataku bronią białą, gdy trafienie wypadnie na głowę, BG ma szansę ogłuszenia przeciwnika. Jeżeli zadana ciosem Bohatera ilość obrażeń będzie większa od wytrzymałości uderzonego rywala, zostaje on wówczas ogłuszony na 1k10 rund. W tym czasie nie może on wykonywać żadnych akcji.
Przykład: Kapłanka Myrmidii Arianna (S:4) walczy ze zdrajcą, który od dawna ma związek z poszukiwaną grupą kultystów (Wt: 5). Nadeszła jej tura, więc wyprowadza cios. Wyszedł jej test na WW (wynik 31), zatem trafia w głowę (trafienie: 13). Jej oponent próbuje unikać, jednak test Zr nie powiódł się i otrzymuje cios młotem bojowym w skroń. Arianna rzuca na obrażenia 4.
Jej własna siła (4) plus rzut (4) minus wytrzymałość oponenta (5) daje 3 obrażenia, ponieważ jest to cios w głowę zostają one podwojone. Oznacza to, że Arianna uderzając zadała kultyście 6 obrażeń, czyli o 1 więcej, niż miał on wytrzymałości. Za k10 tur zdrajca zapewne ocknie się związany i gotowy do przesłuchania, którego na pewno nie udzieliłby jako truposz.
Mam tylko jedną wątpliwość. Czy gracz przed walką deklaruje, że zamierza ogłuszyć przeciwnika, czy też dopiero wtedy jak wypadnie mu trafienie w głowę deycuje czy ma to być zwykłe trafienie, czy ogłuszające . Bo jeśli ma to być pierwsza opcja, to myślę, że obrażenia zadane w wyniku udanego obrażenia powinny byc mniejsze (przecież nie chcemy go zabić, a ogłuszyć). A jeśli druga opcja, to już totalny bezsens...
Pozdro dla wszystkich WHmaniaców!
autor: Snottling
obrazenia - 2008-05-12 18:47:51
czy te podwojone obrazenia za glowe to rowniez opcjonalna zasada czy cos przegapilem w podreczniku?
autor: j.c.
Już tłumaczę - 2008-05-15 17:35:16
Czytajcie uważnie - ta opcja ogłuszania jest zdolnością BIERNĄ, zatem nie ma tu deklaracji. Po prostu przywalisz komuś w łepetynę to masz szansę go ogłuszyć automatycznie.
Opisane tu zasady są całkowitą alternatywą do podręcznikowych, zatem albo używa się tamtych (czego nie polecam), albo tych. bez łączenia.
powinieneś też bardziej uszczegółowić pojęcie broń biała do której oprócz kijów maczug i włóczni zaliczamy miecze, topory, halabardy, szable i noże, którymi znacznie łatwiej (nawet przez przypadek) można łeb po prostu odciąć (a włócznią przebić)
To, czy chcemy kogoś ogłuszyć deklarujemy po teście ataku.
Po takim ciosie w skroń młotem bojowym, to chyba jasne, że przeciwnik straci przytomność, jeśli nie nastąpi jego zgon, do tego raczej nie jest potrzebna umiejętność...
Moim zdaniem mówiąc, że ogłuszamy to po prostu mówimy, że chcemy przeciwnika tak walnąć, aby przez chwilę zajął się sobą (czytaj ogłuszyć), a nie poważnie zranić, czy też nawet zabić